Czym jest przelot ISS i jak go wypatrzyć?
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna to najjaśniejszy stworzony przez człowieka obiekt na niebie. Możesz ją zobaczyć już dziś, bez żadnego sprzętu.
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest mniej więcej wielkości boiska piłkarskiego, licząc razem z panelami słonecznymi. Krąży na wysokości 400 kilometrów, mknąc z prędkością około siedmiu i pół kilometra na sekundę — wystarczająco szybko, by okrążyć planetę co dziewięćdziesiąt minut. Gdy geometria się zgadza, jest najjaśniejszą rzeczą na nocnym niebie po Księżycu i Wenus — i to z dużą przewagą.
Jeśli nigdy jej nie widziałeś, to dziwne przeżycie. Spodziewasz się satelity, który większości ludzi kojarzy się ze słabym, powoli sunącym punktem. Tymczasem znad zachodniego horyzontu wynurza się jasne białe światło, wspina po niebie idealnie prostą linią przez cztery–pięć minut i znika na wschodzie. Bez mrugania, bez dźwięku, bez śladu. Wygląda sztucznie w sposób, który trudno opisać słowami. Kiedy moja partnerka zobaczyła ją po raz pierwszy, musiałem ją przekonywać, że to nie nisko lecący samolot z jedną przepaloną żarówką.
Dlaczego niektóre przeloty się udają, a inne nie
Muszą zbiec się trzy warunki, zanim zobaczysz stację. Orbita musi przeprowadzić ją nad twoim regionem świata — co zdarza się często. Niebo nad tobą musi być ciemne, co ogranicza dobre warunki obserwacji do godzin wokół wschodu i zachodu Słońca. I sama stacja musi być w świetle słonecznym — na tyle wysoko ponad krzywizną Ziemi, że Słońce wciąż oświetla jej panele, mimo że na dole jest już ciemno.
To właśnie ten trzeci warunek sprawia, że okno obserwacyjne jest tak wąskie. W środku nocy stacja znajduje się w cieniu Ziemi i niczego nie odbija. W biały dzień niebo ją przyćmiewa. Działa okienko mniej więcej dziewięćdziesięciu minut po twoim zachodzie Słońca, a potem znów przed wschodem — gdy na ziemi jest ciemno, ale stacja wysoko w górze wciąż łapie promienie Słońca. W tym oknie, w zależności od orbity, możesz mieć jeden dobry przelot na wieczór albo żadnego.
Jak czytać dane o przelocie
„Dobry” przelot do obserwacji gołym okiem ma trzy liczby, które warto sprawdzić. Maksymalna wysokość — czyli jak wysoko nad horyzontem stacja wzniesie się w punkcie szczytowym. Poniżej dwudziestu stopni stracisz ją za drzewami i budynkami, powyżej trzydziestu jest już wygodnie, a rzadkie przeloty pod kątem niemal dziewięćdziesięciu stopni przechodzą wprost nad głową i wyglądają, jakby stacja spadała ci na głowę. Czas trwania — czyli jak długo jest widoczna od horyzontu do horyzontu, zwykle cztery–sześć minut przy wysokim przelocie, mniej przy niskim. Oraz jasność, podawana jako wielkość gwiazdowa, gdzie niższe liczby oznaczają jaśniejszy obiekt; stacja świeci średnio na poziomie około minus trzech, czyli jaśniej niż Syriusz, najjaśniejsza gwiazda nieba.
SkyMinute odsiewa za ciebie marginalne przeloty. Pokazujemy tylko te, które wznoszą się powyżej dwudziestu stopni i trwają na tyle długo, byś zdążył je znaleźć, zanim znikną.
Bez aplikacji
NASA prowadzi serwis Spot the Station pod adresem spotthestation.nasa.gov, gdzie wpisujesz swoje miasto i dostajesz mailem informacje o najbliższych przelotach. To oficjalne źródło. Ustaw przypomnienie na dwie minuty przed początkiem przelotu, wyjdź na zewnątrz, daj oczom trzydzieści sekund na przywyknięcie do ciemności i obserwuj ten fragment horyzontu, który alert podaje jako miejsce startu. Nie musisz omiatać wzrokiem nieba, bo gdy stacja już się pojawi, nie da się jej przeoczyć. Jest zdecydowanie najjaśniejszą rzeczą sunącą po twoim niebie.
Na co tak naprawdę patrzysz
Gdy machasz do ISS, astronauci cię nie widzą. Z czterystu kilometrów twój dom to pół piksela. Ale geometria zachodu Słońca działa w obie strony. Stacja jest jasna dlatego, że wciąż znajduje się w świetle dnia, podczas gdy ty jesteś w ciemności — co oznacza, że ludzie na pokładzie obserwują zachód Słońca dokładnie wtedy, gdy ty patrzysz, jak wschodzi ono w ich oknach. Przez tych kilka minut dzielicie ten sam zachód Słońca, tyle że z bardzo różnych stron.
Na pokładzie stacji nieprzerwanie przebywa człowiek od listopada 2000 roku. Według stanu na ten rok to już ponad ćwierć wieku ciągłej ludzkiej obecności na niskiej orbicie okołoziemskiej. Cokolwiek wydarzyło się na świecie przez te dwadzieścia pięć lat, każdej nocy, gdy byłeś na zewnątrz, było nad tobą siedmioro ludzi.
Chcesz dzisiejsze niebo dla swojego miasta? Wypróbuj SkyMinute.