Cywilny, żeglarski, astronomiczny — rodzaje zmierzchu
Kiedy naprawdę robi się ciemno? Trzy oficjalne przejścia między dniem a nocą, każde z praktycznym znaczeniem.
Odstęp między zachodem Słońca a pełną ciemnością trwa dłużej, niż większość ludzi sądzi. Zależnie od twojej szerokości geograficznej i pory roku może to być od czterdziestu minut do dwóch godzin. W tym czasie niebo przechodzi przez trzy nazwane fazy, z których każda wyznacza określony poziom ciemności o praktycznym znaczeniu. Większość ludzi nie zna ich nazw, ale każdy zauważa te przejścia.
Te trzy fazy to zmierzch cywilny, żeglarski i astronomiczny, określone przez to, jak głęboko Słońce znajduje się pod horyzontem.
Przebieg
Zachód Słońca to moment, gdy górna krawędź Słońca przekracza linię horyzontu. To początek sekwencji.
Zmierzch cywilny to okres od zachodu Słońca do chwili, gdy Słońce znajduje się sześć stopni pod horyzontem, co trwa od 25 do 60 minut, zależnie od szerokości geograficznej i pory roku. Podczas zmierzchu cywilnego wciąż da się czytać gazetę na dworze bez światła. Jasne planety — Wenus, Jowisz, czasem Mars — są widoczne, jeśli wiesz, gdzie patrzeć. Zaczyna się pojawiać garstka gwiazd pierwszej wielkości. To „niebieska godzina”, którą uwielbiają fotografowie.
Zmierzch żeglarski trwa od sześciu stopni pod horyzontem do dwunastu. Nazwany od żeglarzy, którzy sekstantem mierzyli kąty gwiazd do nawigacji; połączenie „horyzont wciąż widoczny” z „gwiazdy już widoczne” było dla nawigatora słodkim punktem do ustalania pozycji. Pod koniec zmierzchu żeglarskiego widać kilkadziesiąt gwiazd, a gwiazdozbiory stają się rozpoznawalne.
Zmierzch astronomiczny to najgłębszy zmierzch, od dwunastu stopni do osiemnastu stopni pod horyzontem. Pojawiają się słabe gwiazdy, a dla niewprawnego oka wygląda już na całkiem ciemno. Ale wciąż istnieje wymierna poświata od rozproszonego światła słonecznego w górnych warstwach atmosfery — zbyt słaba, by zobaczyć ją wprost, lecz wystarczająca, by zagłuszyć najsłabsze obiekty, jak mgławice i galaktyki.
Poniżej 18 stopni udział Słońca w jasności nieba jest praktycznie zerowy. Pozostałe światło pochodzi ze sztucznych źródeł, z Księżyca albo z naturalnej poświaty atmosferycznej. To prawdziwa noc i to ją SkyMinute przyjmuje jako punkt odniesienia przy wyliczaniu „najlepszego momentu tej nocy”.
Ile trwa cała sekwencja
W pobliżu równika Słońce wschodzi i zachodzi niemal pionowo przez horyzont, więc szybko przemierza dwanaście stopni nieba. Całkowity czas od zachodu Słońca do nocy astronomicznej, na niskich szerokościach, wynosi około godziny.
Na wyższych szerokościach Słońce przekracza horyzont pod płytkim kątem, więc spędza więcej czasu w jego pobliżu, zanim opadnie głębiej. W Pradze na 50°N pełna sekwencja od zachodu Słońca do nocy trwa około 90 minut latem i 70 minut zimą.
Powyżej mniej więcej 48° szerokości geograficznej latem dzieje się coś ciekawego: Słońce nigdy nie schodzi 18 stopni pod horyzont, więc prawdziwa noc astronomiczna w ogóle nie nadchodzi. Niebo przez całą noc pozostaje w jakimś stopniu zmierzchu, z widocznymi najjaśniejszymi gwiazdami, lecz słabą Drogą Mleczną i niedostępnym głębokim niebem. To zjawisko bywa nazywane „białymi nocami” w tradycji rosyjskiej i skandynawskiej; w środku lata w Petersburgu czy Sztokholmie można dosłownie czytać książkę na dworze o północy.
Ten sam problem na odwrót dotyka Antarktydę, a w mniejszym stopniu najbardziej wysunięte na południe miasta, jak Punta Arenas czy Hobart. Średnie szerokości, między mniej więcej 30 a 48 stopni, mają to, co najlepsze z obu światów: porządną ciemność każdej nocy w roku.
Co to dla ciebie oznacza
Praktyczny wniosek jest prosty. Zachód Słońca to nie „ciemność”. Jeśli chcesz oglądać planety i Księżyc, możesz wyjść na dwór niemal natychmiast po zachodzie Słońca i je zobaczyć. Jeśli chcesz oglądać gwiazdy lub gwiazdozbiory, poczekaj do głębi zmierzchu żeglarskiego, czyli mniej więcej 40–70 minut po zachodzie Słońca, zależnie od tego, gdzie jesteś. Jeśli chcesz oglądać Drogę Mleczną lub obiekty głębokiego nieba, poczekaj na początek nocy astronomicznej, czyli 60–100 minut po zachodzie Słońca.
Wynika z tego, że jeśli mieszkasz powyżej 50° szerokości geograficznej, twoje najlepsze okno na obserwacje nieba to okres od jesieni do wiosny. Od końca maja do początku sierpnia na tych szerokościach możesz w ogóle nie zobaczyć porządnej ciemności. Ludzie w Sztokholmie, Edynburgu czy na południu Alaski wiedzą to instynktownie i dostosowują do tego swój harmonogram obserwacji.
Drugi wniosek: Księżyc unieważnia to wszystko. Nawet w pełni nocy astronomicznej jasny Księżyc zagłusza najsłabsze obiekty. Cykl od nowiu do pełni i z powrotem jest niezależny od cyklu zachód–zmierzch–noc, ale ma podobny wpływ na to, co widać. Nów w pełni nocy astronomicznej to moment, gdy niebo jest najciemniejsze. Pełnia w nocy astronomicznej jest znacznie jaśniejsza niż zmierzch astronomiczny przy nowiu.
Dlaczego SkyMinute czeka
Gdy obliczamy „najlepszy moment tej nocy” dla twojego miasta, bierzemy moment zakończenia zmierzchu astronomicznego i dodajemy około 30 minut. To daje niebu kilka dodatkowych minut, by ustabilizować się w najciemniejszym stanie nocy, i umieszcza cię w porze, gdy jednocześnie widać najwięcej obiektów. Następnie wybieramy kierunek na podstawie tego, które planety lub Księżyc znajdują się wtedy najwyżej.
Jeśli przebywasz w wysoko położonym miejscu latem, gdy nie ma prawdziwej nocy astronomicznej, opieramy się na końcu zmierzchu cywilnego plus 30 minut — to najlepsze, co da się tej nocy uzyskać. Strona powie ci, że niebo nie zrobi się w pełni ciemne; nie udajemy, że jest inaczej.
Chcesz dzisiejsze niebo dla swojego miasta? Wypróbuj SkyMinute.